Hiob - doświadczenie cierpienia

Pierwszą reakcją Hioba wobec cierpienia jest zgoda, akceptacja, zawierzenie Bogu, poddanie i posłuszeństwo. Hiob upada na ziemię i modli się. Jego serce trwa niezmiennie przy Bogu: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!” (Hi 1, 20); „Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?” (Hi 2, 10). Te słowa są wyrazem ogromnego zaufania. Hiob wie, że w jego życiu nic nie dzieje się bez woli Boga i mimo tragicznej - po ludzku – sytuacji, nadal wychwala Boga. Ta pierwsza spontaniczna akceptacja cierpienia jest darem, łaską.
Następnie dowiadujemy się, że trzej przyjaciele, którzy pochodzili z różnych stron, dowiedziawszy się o sytuacji Hioba udali się razem do niego, by mu towarzyszyć i dodać odwagi.

Kim był Hiob?

Wiersze rozpoczynające Księgę dokładnie opisują całą dotychczasową kondycję materialną i duchową Hioba. Otóż: „Żył w ziemi Us człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła.  Miał siedmiu synów i trzy córki.  Majętność jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby. Był najwybitniejszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu.
Synowie jego mieli zwyczaj udawania się na ucztę, którą każdy z nich urządzał po kolei we własnym domu w dniu oznaczonym. Zapraszali też swoje trzy siostry, by jadły i piły z nimi. Gdy przeminął czas ucztowania, Hiob dbał o to, by dokonywać ich oczyszczenia. Wstawał wczesnym rankiem i składał całopalenie stosownie do ich liczby. Bo mówił Hiob do siebie: «Może moi synowie zgrzeszyli i złorzeczyli Bogu w swym sercu?» Hiob zawsze tak postępował” (Hi 1, 1-5).